Od 16 do 22 lipca byliśmy na Międzynarodowym Festiwalu Folklorystycznym w Giove i Castelforte — melodie z różnych stron mieszały się tam jak barwy w strojach, a scena raz po raz zamieniała się w most między kulturami. Między występami połykaliśmy włoskie lato łyżeczką. W Rzymie zajrzeliśmy do Watykanu, przystanęliśmy przy Koloseum, wrzuciliśmy życzenie do Fontanny di Trevi i schowaliśmy się w cieniu Panteonu. A potem — najprawdziwsze gelato, które mówi „jeszcze jeden krok i znowu zatańczysz”. Zajrzeliśmy również do Bolseny, która okazała się kartką z pocztówki: stare miasto pnie się w górę, a jezioro chłodzi jak nagroda po długim dniu — kąpiel obowiązkowa. Na koniec cisza opactwa na Monte Cassino: kamień, historia i ten szczególny spokój, który porządkuje w głowie wszystkie rytmy. Wróciliśmy lżejsi o kilka trosk i bogatsi o kilka melodii.
Poniżej zdjęcia z wyjazdu, i z niecierpliwością czekamy na relację filmową!